Mam zaszczyt poinformować Was, że w końcu ukazała się długo oczekiwana książka Olafa "Wesołego". Czekają na Was: Elfy! Krasnoludy! Wampiry! (no dobra tylko jeden...) Smoki! (psia kość, też tylko jeden..) Zombie! (o, tych to za dużo). Barbarzyńcy! Miłość! Nienawiść! Bitwy! Zuchwałe kradzieże! Złoto! Czyli wszystko - naprawdę wszystko - co klasyczne, archetypiczne fantasy mieć powinno! Do tego końska dawka śmiechu i kpiny. Czy może być coś lepszego?
Jeśli jeszcze nie jesteście przekonani, to proponuje zapoznać się z fragmentami książki: